Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
20:23
Kilka lat temu widziałem gazetowy anons starszego samotnego Pana, który prosił w nim o przysłanie mu listu, pragnął nawiązać z kimś epistolarną znajomość gdyż czuł się bardzo samotnie. anons ten zaczął żyć własnym życiem na łamach internetu dorabiając się własnego wydarzenia na facebooku. W rezultacie odzew był niesamowicie pozytywny i przekraczał wszelkie oczekiwania. No i czasem też mam ochotę zostawić tutaj swój adres lub numer telefonu. Ale wydaje mi się to o tyle desperackie co niebezpieczne. And then again i don't have much to say afterall..
Reposted bykmj kmj

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl