Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
08:33

Andrzej Ballo

O smutku.

Jest jednym z gorszych wynalazków człowieka. Na szczęście nikt nie przyznaje się do jego autorstwa, choć autorów jest tylu co nas. Smutek zazwyczaj wynika z braku; najczęściej z braku miłości, zdrowia i pieniędzy. Tymi ostatnimi można lekko uratować i oswoić pierwsze dwie z wymienionych kwestii, a nawet i sam smutek. Parafrazując samego siebie- nie opłaca się być smutnym, bo źle się wtedy człowiek czuje. Lepiej wdepnąć w gówno niż w smutek. Smutek ma to do siebie, że się wzmaga i panoszy. Wzmaga się wraz z kiepską aurą i wraz z odległością do tego czego nam brak. Oczywiście dialektycznie smutek jest po to aby móc odczuwać radość, ale mała to zaiste pociecha. Smutek nawet nie jest chujowy, bo gdyby takowym był to przynajmniej by stanął. Więc co zrobić aby minął? Jest kilka domowych sposobów: bzykanie, picie wódki, blanty, obejrzenie filmów Woody Allena, wywołanie z pamięci sąsiada, który ma gorzej niż my, przeglądanie zdjęć z okresu gdy wyglądaliśmy najlepiej, przyjęcie dużej darowizny, słuchanie niepolskiej muzyki itp. Moim wypróbowanym sposobem jest powtarzanie głośno mantry, która brzmi "spierdalaj". Nawet jak nie pomoże tak szybko, to wystraszy komornika, listonosza z poleconym z sądu, proboszcza z opłatkami lub upierdliwego gościa. 
Smutno widzieć smutnych ludzi. Dlatego tak ciężko żyć w Polsce. Ale zawsze znajdzie się coś z czego można się cieszyć. i to coś nie musi mieć żadnego znaku wodnego ani nominału.

Reposted byjointskurwysyngdziejestolanrvcPorannyforgettoregret

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl